 |
|
 |
 |
 |
Relacje z wystaw
Zapraszamy do działy wystawy gdzie podajemy aktualny ich terminarz . Obejrzyjcie też galerie zdjęć z wielu polskich wystaw w sezonie 2007/2008. Niestety w tym sezonie hodowlanym nie było nam dane, z uwagi na ich koncentrację w jednym miesiącu, odwiedzić zbyt wiele krajowych wystaw.
|
|  |
|  |
|
W WOLIERZE 6/2008 (listopad-grudzień)
Saksońska czajka, maściuch i rasy wschodnie | |
|  |
SAKSOŃSKA CZAJKA - Zbliża się zima. Czajki (vanellus vanellus) opuściły już nasze strony, aby przezimować w dogodniejszym klimacie. Ale w wielu gołębnikach gru-chają hodowane przez nas czajki, które – oprócz nazwy – nie mają nic wspólnego z tymi, które żerują na łąkach.
Pochodzenie - Czajkami nazywamy gołębie, należące do 5. grupy (barwne). Posiadają one na czole barwną plamkę i kolorowe skrzydła. W Niemczech najbardziej znane są czajki turyńskie (Zob. Woliera 3/2008), oraz czajki saksońskie, mniej zaś czeskie. W Niemczech czajkami cze-skimi nazywa się czajki z naprzemian białymi i kolorowymi piórami na tarczach skrzydeł. Posiadają one w Niemczech, jak i w Polsce odrębny od czajek saksońskich wzorzec.
Dzisiaj czajkami saksońskimi nazywamy pewne lokalne rasy, które jeszcze niedawno po-siadały swoje odrębne nazwy.
|
|  |
POLSKIE RASY KRÓTKODZIOBE – część I MAŚCIUCH POLSKI Maściuch polski, zwany dawniej kozłem lub purclem, to jedna z najstarszych i zarazem najpiękniejszych ras polskich. Pomimo że jest to rasa znana i lubiana, niewiele wiemy o jej pochodzeniu. Brak jest dostatecznej ilości wyczerpujących i wiarygodnych materiałów źródłowych dotyczących prawdziwej historii tej rasy. Na podstawie nielicznych wzmianek w literaturze fachowej oraz przekazów ustnych próbujemy doszukać się prawdy o praprzodkach tych gołębi oraz o ludziach, którzy tę rasę stworzyli. Przedmiotem naszych dociekań, oprócz historii, jest też genotyp rasy i jej ewentualne pokrewieństwo z innymi znanymi nam rasami gołębi o krótkich dziobach. Interesuje nas zespół cech, który jest wynikiem naturalnej selekcji, a także świadomym efektem żmudnej pracy hodowlanej człowieka. Pamiętać przy tym musimy, że każda rasa podlega ewolucyjnym prawom natury. Natomiast ingerencja hodowcy, poparta wiedzą i doświadczeniem, przyczynia się do rozwoju cech pożądanych i jednoczesnej eliminacji cech negatywnych.
|
|  |
RASY WSCHODNIE - wielka różnorodność formy i stylu.
Na świecie istnieje wiele setek ras gołębi zróżnicowanych pod względem wielkości , struktury i barwy upierzenia, właściwości lotowych. Dla uzyskania potrzebnego efektu człowiek stworzył gołębie o dużej masie ciała / mięsne/ , zdolności nawigacji , wytrzymałości i szybkości lotu /gołębie pocztowe/ , ciekawym stylu latania/lotne i wywrotne/ i na różnych wysokościach/ wysokolotne i wywrotki naziemne/, jak też różniące się wyglądem zewnętrznym/ postawą, strukturą piór, kolorystyką i rysunkiem, wielkością dzioba/. Z pośród pond ośmiuset ras gołębi na świecie ,dwieście , to rasy tzw. „wschodnie”.Tak duża ilość i różnorodność spowodowana jest rozległym terenem i różnym upodobaniem hodowców. Tam prawie każde miasto ma swoją odmianę , różniącą się od wspólnej rasy wyjściowej .Dotyczy to szczególnie gołębi z grupy ” postawnych” i „biji”. Jestem wielkim miłośnikiem tych ras. W gołębniku , obok orlika i „boczatego”, gołębi wyhodowanych na tym terenie / Wysokie Mazowieckie/, wywrotka mazurskiego, są cziliki rostowskie i nosoczube...
|
|  |
|  | W WOLIERZE 4/2008 (lipiec-sierpień)
Białostocki tarczowy lotny,
Frankoński turkot |
|  |
BIAŁOSTOCKI TARCZOWY LOTNY.
Białostocczyzna - Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, region typowo rolniczy, przez lata traktowana jako Polska B, a może i C. Miała i nadal ma nieskażone przemysłem powietrze, przyrodę, o którą warto dbać, typowe dla tego regionu zwierzęta dzikie i domowe. Jest pewien paradoks w tym, że to, co dotychczas wydawało się zacofane, dzisiaj stanowi o naszej sile. Wiele europejskich społeczności poszukuje swoich korzeni i zaczyna nam zazdrościć, że mamy jeszcze u siebie coś, czego inni już dawno się pozbyli.
|
|  |
FRANKOŃSKI TURKOT
W populacji gołębi domowych na przestrzeni wieków doszło do licznych mutacji nie tylko w obrębie budowy i upierzenia, ale także głosu wydawanego przez te ptaki. Świadectwem tego są gołębie zaliczane do grupy 6 (turkoty).
W polskim zbiorze wzorców w grupie 6 (turkoty) znajdują się wzorce następujących gołębi: turkot altenburski, arabski, bernburski, bucharski, drezdeński, frankoński, harzburski, niemiecki dwuczuby, niemiecki jednoczuby, niemiecki z rozwidlonym ogonem, szmelneński, voktlandzki. Znane są też inne turkoty. Na przykład nasi południowi sąsiedzi, Czesi, posiadają pięknego turkota dwuczubego występującego w licznych odmianach barwnych, który chętnie wydaje turkoczący głos. Rosjanie także mają swojego turkota – może mniej pięknego od innych – ale również bardzo żywotnego i aktywnego.
|
|  |
|  |
|
48. WYSTAWA GOŁĘBI LOTNYCH KRÓTKODZIOBYCH
W MEYENBURGU – 12–13 STYCZNIA 2008 r. | |
|  |
Wystawa w Meyenburgu była ucztą dla miłośników hodowli gołębi ras lotnych krótkodziobych. Na wystawie pokazano 944 ptaki z klubów hodowców gołębi ras Altstämmer (pląsacz nadwiślański), Reinaugen (czystooki), Gumbinner WeiBkőpfe (białogłówka gumbińska), Kőnigsberger Farbenkőpfe (barwnogłówka królewiecka), Posener Farbenkopf (barwnogłówka poznańska), Hamburger Schimmel (hamburski szymel), Kalotten (krymka hamburska) oraz Klubu Krótkodziobych z Berlina i Hamburga.
Pobity został rekord wystawienia – 303 egzemplarze Berliner Kurze (berlińskiego krótkiego), 145 egzemplarzy Gumbinner Weisskőpfe (białogłówki gumbińskiej).
|
|  |
|  | |  |
|  |
• POWSTAŁ KLUB BRODAWCZAKA POLSKIEGO W dniu 15 grudnia, z inicjatywy kolegów: Kazimierza Zmorzyńskiego z Ciechanowskiego Związku HGRiDO i Tomasza Strzelkowskiego z Trójmiejskiego Związku HGRiDO powstał przy Ciechanowskim Związku HGRiDO „Klub Brodawczaka Polskiego”. Członkami założycielami byli: Tomasz Strzelkowski, Kazimierz Zmorzyński, Cezary Lewczyk, Józef Gref, Krzysztof Werner, Ampulski Jerzy, Sokołowski Daniel, Koźlik Stanisław, Kamiński Henryk, Krzykowski Leszek, Chądzyński Janusz, Krupiński Jakub, Kręcisz Czesław, Grabowski Włodzimierz, a członkiem honorowym został wójt gminy Opinogóra – Pan Stanisław Wieteska. Po długiej dyskusji nad zasadami funkcjonowania KLUBU przyjęto z poprawkami zaproponowany przez Tomasza Strzelkowskiego Regulamin. W wyniku tajnego głosowania prezesem klubu został Kazimierz Zmorzyński, wiceprezesem do spraw hodowlanych – Krzysztof Werner, a sekretarzem Tomasz Strzelkowski. Zapraszamy wszystkich hodowców brodawczaka do wstąpienia do klubu. Tel. kontaktowe. Prezes –    kom. 0505 825 412, wiceprezes – kom.      0506 467 698, sekretarz – kom.      0503 764 406 Strona internetowa wkrótce. Sekretarz Tomasz Strzelkowski | |
|  |
|  |
|
W WOLIERZE 3/2008 (maj-czerwiec)
WARSZAWSKI BOCIAN ŁAPCIATY | |
|  |
Hodowcy warszawskiego bociana łapciatego w ostatnim czasie dążą do wyhodowania gołębi typowo ozdobnych, szczupłych, o wysokiej sylwetce i ogromnych łapciach. Wywieranie nacisku na wygląd powoduje u tych ptaków zmniejszenie lotności i płodności. Warszawskie bociany występują w różnych odmianach barwnych: masłowy groch, masłowy z pasami, siwy groch, siwy z pasami, czarny, czerwony, żółty. Na głowie tych gołębi możemy spotkać piękną koronę – bardzo gęstą, zwartą, w kształcie muszlowatym. Jako pierwszy tę rasę pokazał hodowca Karol Boński z Wołomina na Warszawskiej Wystawie Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego w 2007 roku.
|
|  |
|  | |  |
Starożytni Rzymianie utożsamiali Wenus z Afrodytą, grecką boginią miłości, która urodziła się z piany morskiej. Jej, jako bogini miłości, były poświęcone gołębie. Czajki turyńskie, nazywane dawniej Venustaube, nie powstały z piany, lecz i z miłości mieszkańców Turyngii do gołębi barwnych, wśród których czajki należy zaliczyć do najpiękniejszych.
W ostatnim dziesięcioleciu XVII wieku I. M. Bechstein w swojej pracy pt. Gemeinnützige Naturgeschichte Deutschland opisał gołębie, które są protoplastami dzisiejszych turyńskich czajek. Miały być one wówczas hodowane w okolicach Sonnenberga w Turyngii. Od tego czasu opisywane były wielokrotnie, chociaż nie zawsze pod tą samą nazwą (np. Venustaube). Czajka turyńska jest więc bardzo starą niemiecką rasą, zaliczaną do grupy gołębi barwnych. Jej polska nazwa nie jest przekładem niemieckiej. Obok czajki turyńskiej najbardziej znane są czajki saksońskie. W Szwajcarii hodowana jest czajka z St. Galle.
|
|  |
|  | |  |
Białoogony polskie to stara polska rasa gołębi lotnych, która była w pełni ukształtowana już na początku XX w. Jak podaje Józef Stoch z Krakowa, w numerze 7-8 miesięcznika „Hodowca Drobnego Inwentarza” z 1964 roku, gołębie te, zwane także „białoogonami warszawskimi”, spokrewnione są z białoogonami duńskimi, które są znacznie starsze od polskich i opisywane były w zagranicznej literaturze już w XVIII wieku, jako należące do dużej grupy gołębi – lotnych duńskich. Białoogony duńskie, pod nazwą „pląsacz ogoniasty”, opisuje też polski autor Eugeniusz Adolf Terlecki (lekarz weterynarii we Lwowie) w swojej znakomitej książce pt. „Chów Gołębi” (str. 241), wydanej w 1907 roku we Lwowie.
|
|  |
|  |
|
W WOLIERZE 2/2008 (marzec-kwiecień
ZŁOTAWIEC |
|
|  |
ZŁOTAWIEC Od dawna niezmiennym powodzeniem cieszą się gołębie, które ze względu na niecodzienne ubarwienie nazywa się gilami. Popularne są one nie tylko w Europie, ale także licznie hoduje się je w Ameryce Północnej oraz w Australii. W Niemczech największym ośrodkiem hodowli gili było od dawna i jest Arnstadt w Turyngii. Tutaj na przełomie XIX i XX wieku powstała myśl wyhodowania gołębia, który przypominać miał kolorystycznie gila, ale jego tarcze miały być miedziane, pozostałe upierzenie zaś czarne. Próba powiodła się. Powstał nawet wzorzec i coraz więcej miłośników gołębi barwnych poświęcało się hodowli i udoskonalaniu gołębia, który by¸ w pewnym sensie odwrotnym odbiciem miedzianego gila czarnoskrzydłego. Hodowcom gili nie podobał się jednak pomysł, ani też efekt pracy hodowlanej. Gil ma być gilem, a jakaś jego dziwaczna odmiana nie może być nawet brana pod uwagę - argumentowali hodowcy gili. Kiedy w 1923 roku ukazał się niemiecki wzorzec gołębi rasowych, nie było w nim wzorca owych „dziwacznych” gili. Hodowla tych gołębi więc upadła. Druga wojna światowa doprowadziła do wyniszczenia wielu hodowli, szczególnie czarnych gołębi z miedzianymi skrzydłami. Ale raz rzucona myśl nie odeszła całkowicie do historii...
|
|  |
|  | |  |
Kalina polska jest jedną z piękniejszych ras opasowych wyhodowanych przez naszych przodków. Łączyła w sobie wszystko to co piękne i użyteczne. Była prawie idealnym połączeniem majestatycznej, nieco wyrafinowanej urody z użytkowością ukierunkowaną na cechy konsumpcyjne. Obok znanego powszechnie rysia i dwóch legendarnych już ras: olbrzyma i białki polskiej, była niezwykle udanym produktem racjonalnej hodowli wiejskiej. Niestety te piękne rasy nie są dziś znane szerzej nawet w naszym kraju, a za granicą nie przetrwały próby czasu i bezpowrotnie wyginęły. Zwycięsko z tej opresji wyszedł tylko ryś polski, który dzięki swym zaletom i urodzie sławi po całym świecie dobre imię polskiego gołębiarstwa. Z gołębiami, a zwłaszcza z polskimi rasami, związany jestem od dziecka. Wychowałem się bowiem w regionie, gdzie gołębiarstwo ma bogate tradycje. Pierwszą publikację dotyczącą kaliny polskiej, wraz z dwoma barwnymi rycinami tej rasy, zamieściłem kilka lat temu w „f&f” (nr 8/200). Ryciny wykonałem własnoręcznie, odtwarzając je na podstawie opisu J. Stocha (HDI, nr 6/70). Wymagają one jednak korekty bardziej utalentowanego malarza.
|
|  |
|  |
|
W numerze 1/2008
WOLIERY
(styczeń-luty)
ZAKONNICZKA NIEMIECKA cz. II
|
Wydawać by się mogło, że zakonniczka niemiecka jest bardziej gołębiem rysunkowym niż lotnym. Jednak to stwierdzenie jest błędne, bo lotność i zwinność manewrowa lotu, jaki ten ptak odziedziczył po przodkach, stawiają go w czołówce gołębi do gonienia. Miałem okazję oglądać stado złożone z 36-40 sztuk w kilku odmianach barwnych, oblatywanych na średniej wysokości. Gra kolorów wykończenia rysunku głowy, ogona, lotek w połączeniu ze śnieżnobiałym korpusem to piękny widok. Trzeba to samemu zobaczyć!
Jako nieliczny z gołębi lotnych, oprócz wrażeń kolorystycznych w czasie lotu, ma również przepiękny wygląd, gdy stoi w klatce wystawowej.
Hodowlę zakonniczki niemieckiej należy rozpocząć od doboru par rozpłodowych. Gdy dobieramy pary, główną uwagę musimy zwrócić na: kształt i elegancję figury oraz wielkość gołębia – by nie był za duży, ale nie może być też zbyt mały (drobny). Trzeba też zwrócić uwagę na głowę, koronkę, dziób, a dopiero potem na kolor i czystość rysunku. | |
|  |
Wystawa w Penkun, (Niemcy) |
|  |
W dniu 07.10.2007 r. z inicjatywy Kolegi Jerzego Michalaka, odbył się w Penkun, (w Niemczech) pierwszy polsko - niemiecki przegląd (omówienie) gołębi młodych, wyhodowanych w 2007 r., hodowcy z Niemiec byli z północnego okręgu niemieckiego Klubu.
W ramach Klubu każdego roku organizowany jest przegląd połączony ze szkoleniem hodowców i sędziów. Przez ostatnie dwa lata przeglądy odbywały się w Polsce, z udziałem Klubowiczów krajowych.
Ostatni przegląd służył konfrontacji gołębi hodowanych w Polsce z gołębiami hodowanymi w kraju, z którego rasa ta pochodzi. Niemiecki Klub hodowców tej rasy ma za sobą ok. 100 letnią tradycję. Klub Hodowców w Polsce działa zaledwie od kilku lat. W związku z tym oczekiwaliśmy, że oprócz samego porównania gołębi, dowiemy się czegoś więcej na temat naszego hobby - tak też się stało.
|
|  |
|  |
|
W numerze listopadowo-grudniowym 6/2007 ZAKONNICZKA NIEMIECKA |
|

|
Historia gołębi rasy zakonniczka niemiecka sięga odległych czasów. Z dostępnych źródeł pisanych wiadomo, że pochodzą one z terenów Indii, a do Europy przywieźli je Persowie. Z dostępnej literatury wynika, że zakonniczki miały bardzo bliski związek z rasą krymki, a duży wkład w tworzeniu odmiany z koronką mieli hodowcy z Niemiec.
Ze źródeł pisanych. W roku 1603 Aldrovandi opisuje krymkę obok zakonniczki. Podobnie Willughby (1676) ukazuje ptaki podobne do zakonniczki występujące w Holandii i Belgii. W tym czasie przedstawiono, w czystej postaci, ryciny z wizerunkiem zakonniczki, wraz z opisem koloru oczu (perłowej barwy), obok perukarza i krymki gładkogłowej. Inne źródło („Treatse”) podaje rycinę zakonniczki o wysokiej postawie i szerokiej piersi, długim ogonie, z cienką szyją i mocną w swej budowie koronką. Levi opisuje w 1850 roku zakonniczkę jako angielską rasę.
Opis tego ptaka umieszczony był w drukach Reichenbacha (1793 do 1879) oraz innych wielkich znawców hodowli gołębi, jak: Baldamus (1876), Prütz (1899) czy Lavall (1906).. | |
|  |
| W numerze marcowo - kwietniowym - srebrniak polski |  | Nie ulega wątpliwości, że srebrniaki to najpopularniejsza i najliczniej hodowana u nas rasa gołębi. Popularność ta jest historycznym następstwem zakorzenionych w niektórych regionach kraju tradycji hodowlanych związanych właśnie z tą rasą. |
|  |
| Poularne a jednak...mało znane |  | W wielu polskich gołębnikach można spotkać bardzo popularne gołębie,
liczone w tysiącach sztuk, często nazywane popularne "kokami", które
pomimo swojej liczebności i nierzadko utrwalonych i powtarzalnych cech
nie doczekały się jeszcze swoich wzorców rasowych w standardach. Na
pierwszy ogień pragniemy w jednym z najbliższych numerów "Woliery"
przedstawić rasę Warszawski Lotny, nad którym w chwili obecnej pracuje
między innymi Roman Łukasiewicz z Rembertowa. Gołąb ten jest bardzo
popularny na całym Mazowszu. Ile jeszcze takich ras gołębi czeka na
odkrycie? Zapraszamy do >>galerii zdjęć<<. Wkrótce też materiał przygotowywany do druku przez Pana Romana. |
|  |
Spotkanie Klubu Hodowców Krymki Białostostockiej i Wywrotka Mazurskiego w Białymstoku
Wokół Wywrotka Mazurskiego zaczyna powstawać sporo nieporozumień. W różnych częściach kraju kwitnie radosna twórczość hodowców. Zauważane są niepokojące tendencje odchodzenia od historycznego pierwowzoru. Aby uporządkować sporne kwestie związane z tą rasą gołębi, białostoccy hodowcy postanowili doprecyzować obwiązujący wzorzec, tak aby nie pozostawiał on żadnych wątpliwości. Z całą pewnością mają do tego prawo ponieważ to właśnie na terenach północno-wschodniej Polski istnieje matecznik tej rasy. Relacja ze spotkania w numerze 11/2006 "Woliery"
|
|  |
Spotkanie Klubu Hodowców Gołębi Rasy Niemiecki Wystawowy
W dniach 15 - 16 września w Broniszach
pod Warszawą miało miejsce spotkanie członków KHGRNW. W sobotę odbyło
się szkolenie sędziowskie natomiast w niedzielę w niezwykle miłej i
przyjacielskiej atmosferze kilkunastu członków dzieliło się
doświadczeniami ze swoich hodowli. Z zachowaniem demokratycnych
procedur wybane zostałe najładniejsze gołębie przeglądu. W 4 grupach
koloru wygrały gołębie następujących osób: - niebieskie - Jerzy
Michalak - Gryfino, - czarne i pochodne - Waldemar Połeć - Elbląg, -
białe - Stanisław Kamiński - Nacpolsk, - żółte, czerwone i pochodne -
Władysław Gergont -
Nisko.
Więcej w dziale wystawy
|
|  |
|  | Rozmowa z Adamem Wegnerem
Zbyt dużo wziąłem na siebie obowiązków. Zajmowałem się zbyt wieloma
sprawami, starałem się załatać jakąś dziurę, za załatanie której
odpowiadał ktoś inny. A powiniennem jedynie skoncentrować się na
sprawach hodowlanych.
Tak mówi v-ce przewodniczący PZHGRiDO w obszernej rozmowie
która zamieszczamy w numerze 3/2006 Woliery. Staramy się w niej
poruszyć wiele drażliwych kwestii, którymi żyje obecnie część
środowiska hodowców.
|
|  |
|  | Prezentowane powyżej zdjęcia pochodzą
z ostatniej, historycznej już giełdy w Falenicy.
|
|  |
|