Strona główna | 7 Września 2010 | Godzina 12:07 English Summary
 

KURY

Aktualności
Wstęp
Pochodzenie kur
Wybór ptaka
Otoczenie
Wzorce rasowe
Ciekawostki
Lęgi
Galeria zdjęć
Hodowcy
Japońskie impresje
  Choroby
  Żywienie kur
  Archiwum \"Woliery\"
 
 
Rasy kur:
 
Azjatyckie
Bojowce
Bezogonowe
Ciężkie i ogólnoużytkowe
Czubate
Długoogoniaste
Karły właściwe
Kontynentalne lekkie
Kontynentalne ciężkie
Śpiewające
Śródziemnomorskie
 

 
 
>> Zamów
Szukaj:  
Aktualności
W NUMERZE 06/2008 (listopad - grudzień)
Czarna barwa upierzenia kur jest bardzo rozpowszechniona. Upodobania hodowców do tego koloru potwierdzają liczne rasy. Z najbardziej znanych można wymienić: minorki, sumatry, australorpy, langshany, la fleche i inne. Ale oprócz kur o czarnym upierzeniu hodowane są – co prawda nielicznie – rasy kur o czarnej skórze i przydatkach głowowych. Jaki jest zatem rodowód kur mających pióra, skórę i przydatki głowowe czarne? Jednoznaczne rozstrzygnięcie tej kwestii nie jest proste. Jedni uważają, że to wynik mutacji, inni...? No właśnie. Niektórzy badacze zajmujący się filogenezą rodzaju Gallus twierdzą, że w Indonezji żył (część z nich wierzy, że on nadal tam bytuje) melanistyczny kur bankiwa, który miał nie tylko czarno pigmentowane pióra, skoki i dziób, ale także grzebień, policzki, dzwonki, zausznice, skórę, okostną. Pewnie większość hodowców powiąże tę wypowiedź z kurami jedwabistymi. Tak, to prawda. Znawcom natomiast skojarzy się ze spopularyzowaną od niedawna w Europie, a także w Polsce, rasą ayam cemani. To faktycznie niezwykle czarne kury mające niemal wszystko tej barwy poza krwią, sercem i wątrobą. Tymi szczególnymi cechami wyróżniają się wśród innych. Chociaż kilka ras posiada pewne cechy czarności charakterystyczne dla ayam cemani. Sumatry starego typu miały również czarną skórę i prawie czarne przydatki głowowe. Kilka lat temu hodowałem takie kury. Obecnie niemalże cała populacja tej rasy ma jasną skórę. U kur ardeńskich przydatki głowowe są ciemnofioletowe. Bywają jeszcze inne rasy całkowicie czarnych kur, lecz są wyjątkowo rzadkie. Propagatorem, znawcą czarnych chabo jest w Tajlandii Suthep Chongulia. Jego badania potwierdzają przypuszczenia, że czarne chabo z czarną skórą istotnie należą do wyjątków. Niestety, nie cieszą się one przychylnością tamtejszych hodowców. W Japonii można sporadycznie spotkać czarne chabo nazywane tam shinkuro. Zapiski dowodzą, że ta odmiana chabo dotarła do Japonii jakieś 300-400 lat temu z Tajlandii bądź Malezji i dopiero w Japonii, dzięki głębokiej selekcji, uzyskała ciemny kolor skóry. Co skłania miłośników drobiu do hodowli czarno upierzonych kur? Trudno powiedzieć, chociaż rozmawiałem z wieloma hodowcami, którzy nie wyobrażają sobie swych podwórek bez kruczo ubarwionych kur. Ich odpowiedzi były równie enigmatyczne jak tajemnicza jest czerń.
ZAPROSZENIE DO FIJAŁKOWA
 

Zapraszamy bardzo serdecznie na kolejne, tradycyjnie już organizowane w drugi weekend września, spotkanie członków Stowarzyszenia Hodowców Drobiu Rasowego – Czubatka Polska w dniach 13 – 14 września 2008 r. w miejscowości Fijałkowo „Gościniec pod kasztanem”.

program spotkania >>

W NUMERZE 04/2008 (lipiec-sierpień)
ONAGADORI - Onagadori jest rasą, której koguty posiadają niezwykłą cechę – ich ogony rozrastają się do zdumiewających długości. Odpowiada to zresztą nazwie rasy. Onagadori znaczy „kura o długim ogonie” (o = ogon, naga(i) = długi, tori = ptak, tu: kura). Nie tylko pióra ogonowe rosną dobrze – długie i piękne są także pióra siodła. Rasa ta, głównie ze względu na tę cechę, została 7 marca 1923 roku uznana w Japonii za „Żywy Pomnik Przyrody” (jako pierwsza rasa kur). Dodatkowo 29 marca 1952 roku uznano ją za „Specjalny Żywy Pomnik Przyrody” (Tokubetsu Tennen Kinenbutsu). Jest jedynym zwierzęciem domowym, które zostało wyróżnione tym tytułem. Otrzymała ona wtedy dwie oficjalne nazwy: tosa no nagaodori oraz tosa no onagadori. Przy czym tosa oznacza, według dawnego nazewnictwa, obecną prefekturę Kochi położoną na wyspie Sikoku, gdzie jest najwięcej hodowców tej rasy. Na całym świecie przyjęła się jednak nazwa onagadori. W stolicy (dawniej wsi) Sinohara, będącej obecnie częścią miasta Nan-koku, położonego opodal samego Kochi, często nazywa się tę kurę po prostu onaga. Warto dodać, że to właśnie w tej prefekturze znajduje się też kolebka innych sztandarowych japońskich ras – totenko i ohiki.
W NUMERZE 03/2008 (maj-czerwiec)
MARANSE - W zasadzie najważniejszą cechą kur rasy marans są ich jaja, a właściwie ciekawy, mało spotykany, ciemnoczerwonobrązowy kolor skorupki. Wyglądają jak gotowe wielkanocne pisanki wyprodukowane bezpośrednio przez kurę. Historia tej rasy zaczyna się w wilgotnym, bagiennym klimacie panującym w zachodniej części Francji, w okolicach miasta Marans, które jest atlantyckim portem położonym dwanaście mil od La Rochelle. Ziemie te, rozpostarte na ogrom- nych przestrzeniach, często pokrywają się słoną wodą podczas zimowych przypływów, dlatego zaledwie niewielka garstka rolników uprawia tam swe skromne poletka. Jedynym środkiem transportu od czasów rzymskich pozostają tam płaskodenne łodzie – bottmed. Głównym towarem handlowym, w jakim specjalizowało się miasto Marans, było zboże. Ponadto region ten wniósł największy wkład w rozwój drobiarstwa opartego na hodowli lokalnej rasy kur znanych jako pictave. Pierwsze próby hodowli opierały się na popycie związanym z obecnością w tym rejonie wielu klasztorów. Było to pewne, stałe źródło odbiorców jaj i mięsa kurcząt.
W NUMERZE 01/2008 (styczeń-luty)
To, że dzisiaj możemy hodować sebrytki i cieszyć się ich niezwykłą urodą, zawdzięczamy angielskiemu szlachcicowi i parlamentarzyście, Sir Johnowi Sebright’owi. Hodowca ten zyskał sławę nie tylko dzięki hodowli kur, ale także hodowli bydła, koni, gołębi i wielu odmian roślin. Dzięki niezwykłemu uporowi i konsekwencji, w ponad trzydziestoletniej samotnej pracy hodowlanej, uzyskał nową, interesującą, o atrakcyjnym ubarwieniu kurę. Było to około 1800 roku. Jednym z celów, jakie postawił sobie Sebright, było uzyskanie fascynującego na owe czasy rysunku piór. Fundamentem hodowli były łuskowane czubatki polskie, od których uzyskał oczekiwane ubarwienie oraz różnorodne kury miniaturowe. Sebright starał się używać do krzyżowań jak najmniejszych kur. Użycie kur hamburskich w tworzeniu rasy jest sporne i przez niektórych znawców tematu odrzucane. Ze względu na swoje ciekawe upierzenie i rysunek piór (identyczny u kury i koguta) rasa była pokazywana przez jej twórcę jako hobby dla najbogatszych. Na jednej z wystaw w Birmingham para kur osiągnęła cenę aż 125 dolarów w złocie – był to jednak pojedynczy przypadek. W 1815 roku powstał w Anglii specjalistyczny klub sebrytek. W Niemczech dopiero w 1926 roku, choć kury te hodowano tam już w połowie XIX wieku. Pierwsza powstała odmiana złocista, później srebrzysta, i do dnia dzisiejszego obie są chętnie hodowane.
Róbmy swoje
W numerze listopadowo-grudniowym - satsumadori

To jedna z najbardziej charakterystycznych i starodawnych japońskich ras. Skąd jednak pochodzi? Sprawa, jak zawsze w przypadku Japonii, nie jest taka oczywista. Niektórzy niemieccy autorzy twierdzą, że pochodzi z północy tego kraju. I jest to prawda. Nasi zachodni koledzy upodobali sobie na odwiedziny najzimniejszą wyspę Hokkaido oraz tereny położone powyżej Tokio. Wnikliwa analiza japońskich źródeł pokazuje, że na północy spotkać można jedynie jeden z typów, o wadze dochodzącej do 4,5 kg, z wyraźnym wpływem innej sztandarowej japońskiej rasy – shamo. Ale satsumadori spotykane jest przecież powszechnie i w innych regionach. Co prefektura to inne satsumadori...

    I to też jest prawda.

Nowy dział o zielononóżce polskiej
Zapraszamy do zapoznania się z nowym materiałem o zielononóżkach polskich. W dziale tym znaleźć można ciekawy opis rasy opracowany przez Jarosława Michałka – hodowcę zielononóżek kuropatwianych z Unisławia i zarys programu „Zielononóżka polska” napisany przez Stanisława Roszkowskiego.
 
 
 
W numerze wrześniowo-październikowym - jitokko
Który z miłośników japońskich kur nie marzy o spotkaniu z legendarnymi hodowcami japońskimi? Jeżeli, będąc w Japonii, mielibyście możliwość odwiedzić hodowców satsumadori, to kogo byście wybrali? Ja nie miałem takiego dylematu. Dla mnie najbardziej legendarni, spośród innych legendarnych "prawdziwych" hodowców satsumadori, pochodzą z Kagoshima. W ciągu dwóch dni, będąc w tamtym regionie, miałem okazję odwiedzić kilku hodowców.
Warto przy okazji dodać, że Kagoshima jest również sławna z jedynej czubatej japońskiej rasy - jitokko.
 
 
 
 
W numerze marcowo - kwietniowym - yamato gunkei
Ojczyzną tej rasy jest Japonia. Ze wszystkich kur bojowych yamato wyróżnia się najbardziej. Japońscy hodowcy tworząc tę rasę, wzorowali się na wyglądzie starej, sękatej sosny. Dowodem jest przede wszystkim pełna narośli skórnych głowa i ich specyficzna, charakterystyczna postawa z krótkimi, grubymi nogami i prawie pionowym korpusem.
W numerze marcowo - kwietniowym - Liliputy polskie
Liliput to potoczne określenie karzełka, a także najczęściej używana w naszym kraju nazwa chłopskiej kury karłowatej. Choć starsi ludzie pamiętają doskonale, że liliputy zawsze wiązały się z polską wsią i budowały jej koloryt, to największy rozkwit hodowli tych kurek w naszym kraju miał miejsce w czasach PRL-u.
Impresje z podróży do Japonii
W jaki sposób zorganizowani są japońscy hodowcy. Okazuje się, że tamtejsi miłośnicy ptaków zrzeszeni są w dziesiątkach jeśli nie setkach niewielkich lokalnych związkach lub czegoś w rodzaju klubów tematycznych.Oto  kilka charakterystycznych nazw: „Klub miłośników ko shamo w mieście portowym Shimizu”, „Ogólno japoński klub miłośników yamato gunkey”, „Ogólno japońska konfederacja miłośników ptactwa zaliczanego do narodowych skarbów kultury” czy „Ogólno japoński klub na rzecz ochrony japońskich ras”. Oczywiście w języku japońskim nazwy nie są tak długie. Jeden czy dwa tamtejsze robaczki znaczą tyle co kilka naszych zdań lub słów i odpowiedni ze sobą zestawione mogą mieć zupełnie inne znaczenie. Na przykład jeden z takich robaczków określa kobietę, dwa – dwie kobiety, natomiast już trzy takie same znaczki ustawione obok siebie oznaczają kłótnię.

 Kolejny sukces polskiego hodowcy 
 
 Wyglada na to, że mamy już w kraju stabilną i na dobrym poziomie hodowlę czubatki polskiej. Potwierdziła to wystawa w Ede(Holandia), gdzie nasza czarna kurka czubatki polskiej zdobyła tytuł międzynarowego championa. Zapraszamy do odwiedzenia galerii oraz krótkiej relacji nie tylko z wystawy.
Dostępna jest już w naszym serwisie większość występujących na świecie kur

Jako ostatnie wprowadziliśmy rasy ciężkie i ogólnoużytkowe: AUSTRALORP, DORKING, JERSEY GIANT, NEW HAMPSHIRE, PLYMOUTH ROCK, RODAJLEND, SASEKS.

* * *

 Nakładem Wydawnictwa Zagroda ukazała się już książka z której zaczerpneliśmy podstawowe informacje i większość zamieszczonych tutaj zdjęć
Amatorska Hodowla Kur
Prawie 500 stron formatu B5, blisko 700 zdjęć
Co słychać u Terrego i Clare Beebe
 
Nasi starzy znajomi nie zapomnieli o nas. Ta para hodowców z Anglii ma naprawdę czym się pochwalić.
Do zobaczenia na jesiennych wystawach. My tam też będziemy W końcu należymy do jednej europejskiej rodziny.
 

Pocztówki ze Stanów

Dziękujemy Channing Grisham za miły prezent - pocztówki. Co tam się nie wyprawia w tej Ameryce. Tamtejsi hodowcy za nic mają wszelkie standardy i wzorce - po prostu bawią się. Efekty tej zabawy widać poniżej
Legandarne kury pawłowskie
We wrześniu 2005 roku gościliśmy u Wiaczesława  Komova z Sankt Petersburga, hodowcy kur pawłowskich, która to rasa, jak wskazuje na to wiele udokumentowanych dowodów, jest pramatką większości kur czubatych występujących w Europie, w tym czubatki polskiej. Przez pewien okres w historii wieś Pawłowo leżąca w obwodzie nowogrodzkim należało do Królestwa Polskiego...
  >>więcej                                                                                                   galeria zdjęć<<
Copyright 2005 Woliera
Created by Synerway
Woliera logo